Sytuacja w kraju robi się coraz bardziej nieciekawa, zamykane są kolejne branże i gałęzie gospodarki. Wszyscy już myśleli, że tak jak w na wiosnę lockdown dotknie szybko sportu i wszystkiego co z nim związane, ale póki co rządzący nic nie wspominają o zamykaniu rozgrywek amatorskich, więc gramy! Gramy oczywiście bez publiczności i w ścisłym reżimie sanitarnym, ale jak widać można to dograć. Zostały 2 kolejki notabene wiosenne, które rozegramy na jesieni, ponieważ MZPN zarządził, że póki można jeszcze rozgrywać spotkania to warto zagrać nawet te 2 spotkania. Z terminarza wynika, że nasza 4 ligowa drużyna oba spotkania zagra u siebie. Na pierwszy ogień już jutro o godzinie 13.00 zmierzymy się z Wilgą Garwolin. Z powodu prac inwestycyjnych związanych z nawodnieniem boiska, mecz odbędzie się wyjątkowo na stadionie przy ul. Budowlanej 2a. W pierwszym spotkaniu z w Garwolinie na inauguracje sezonu padł bezbramkowy remis. Remis po dosyć ciężkim i mało ciekawym spotkaniu. Nie tak sobie wtedy wyobrażaliśmy start sezonu, i w przedmeczowych typowaniach byliśmy raczej faworytem. Jednak Garwolinianie postawili twarde warunki i można powiedzieć, że ten remis był nawet ze wskazaniem na nich. MKS Mazovia po tym remisie odpaliła i ruszyła mocno z kopyta i niemal do ostatniej kolejki prowadziła w ligowej tabeli. Wilga rundę również może zaliczyć za udaną. Trzeba jednak napisać, że końcówka rundy dla Mazovii jak i Wilgi to nie bardzo udane mecze. Wilga. Nasz zespół w ostatnich meczach seryjnie remisował i stracił 1 miejsce w na rzecz Pilicy Białobrzegi, natomiast podopieczni trenera Milewskiego przegrali ostatnie 3 spotkania i finalnie w tabeli znaleźli się na 5 miejscu. W Garwolinie duże spustoszenie spowodował koronawirus. Wielu zawodników w ostatnich meczach było chorych lub przebywali na kwarantannie. Z informacji jakie posiadamy do meczu z Mazovią przystąpią w najsilniejszym składzie na czele z pozyskanym po naszym pierwszym spotkaniu Grzegorzem Piesio. Nas „zaraza” szczęśliwie ominęła. Z małymi wyjątkami udało nam się, póki co przejść to bez większych turbulencji. Po nieobecnościach do dyspozycji trenera są już Dominik Pusek oraz Wojtek Wocial. Pod znakiem zapytania stoi występ Bartka Malesy, który narzekał na drobny uraz. Mamy nadzieję, że listopadowa przerwa w rozgrywkach dobrze zrobiła zawodnikom i jutro zobaczymy Mazovię z początku rundy. Czy sztuczna nawierzchnia będzie atutem Mazy? Biorąc pod uwagę stan boiska w ostatnich meczach, może nam to pomóc. Maza zdecydowanie preferuje styl grania opierający się na graniu w piłkę i tworzeniu akcji kombinacyjnych, a sztuczne równe boisko sprzyja takiemu sposobowi grania. Wilga raczej nie zaskoczy nas niczym nowym. Styl ich opiera się na raczej fizycznej i siłowej piłce i długich zagraniach za plecy obrony. W teorii proste w praktyce może być inaczej co pokazał pierwszy mecz, w którym nasi jutrzejsi goście narzucili nam swój styl gry, a my się do niego dostosowaliśmy kompletnie zapominając o swoich atutach. Napiszemy to kolejny raz, ale wygrana to jutro obowiązek, jeżeli chcemy podjąć walkę o awans. Przez wiele głupio straconych punktów, spadliśmy na 2 miejsce w tabeli i wyścig zaczyna się od nowa. Najlepiej dobrze zacząć ten wyścig i na to jutro liczymy. Spotkanie odbędzie się oczywiście bez udziału publiczności. Wynik i relacja na żywo na regiowynikach i profilu fb. Trzymajcie kciuki!

Jarosław Krajewski 530 699 926

©2020 by mksmazovia.pl. Stworzone przy pomocy Wix.com