W ramach 11 kolejki 4 ligi na Mazowszu w grupie Siedlce – Radom nasza drużyna podejmowała przy ul. Sportowej 1 beniaminka rozgrywek – Hutnika Hutę Czechy. Po dwóch pechowych remisach w 2 ostatnich kolejkach, 3 punkty w meczu były obowiązkiem. Z takim podejściem zawodnicy podeszli do meczu i od początku spotkania Mazovia dyktowała warunki gry. Wyjściowy skład meczowy nie zmienił się w stosunku do poprzednich spotkań. Do bramki wrócił tylko Dominik Pusek, który w pauzował w meczu z Sokołowem Podlaskim. Wracając do spotkania, zawodnicy z Mińska prowadzili grę, natomiast Hutnicy czekali na błąd gospodarzy i nastawili się na grę z kontrataku. Mocno cofnięty zespół gości przez pewien czas skutecznie rozbijał ataki Mazovii. Trzeba przyznać, że mecz nie był ładny, a konstruowanie ataku szło dosyć opornie. Jednak czym dłużej trwało spotkanie, ataki mińszczan były coraz groźniejsze. Doskonałe sytuacje mieli Michał Bondara oraz Janusz Nojszewski. W obydwu przypadkach instynktownie bronił bramkarz Hutnika albo wyręczali go obrońcy. Goście skutecznej odpowiedzi szukali głownie w stałych fragmentach, jednak nie przyniosły im one oczekiwanego skutku. Skutek natomiast przyniosły ataki Mazovii. W 20 minucie po zagraniu ręką zawodnika z Huty, sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Michał Bondara. Do końca 1 części meczu obraz gry nie zmienił się. Nie było to porywające widowisko. Mazovia atakowała bezskutecznie, Hutnik się bronił, ale do ataków jakoś mocno się nie kwapił. Na drugą część spotkania oba zespoły wyszły w niezmienionych składach. Tempo gry troszkę podkręcili gospodarze. W 56 minucie wydaję pierwszą bramkę w barwach mazy zdobył Igor Krashnevskyi. Doskonałe dośrodkowanie wyszło bardziej jak centrostrzał, a piłka przelobowała źle ustawionego bramkarza. W 70 minucie na boisku zameldował się Dmytro Skoblov, a 5 minut później Zatorski i Staska. W 77 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w zamieszaniu podbramkowym najprzytomniej zachował się Wocial i było 3-0 dla zawodników z Mińska Mazowieckiego. W 85 minucie na boisku pojawił się Jarosław Krajewski, a dokładnie 5 minut później ustalił on wynik spotkania na 4-0, a sędzia zaraz zakończył spotkanie. Cieszą kolejne 3 punkty i powrót na zwycięską ścieżkę. Do końca rundy jesiennej zostały 2 mecze. W najbliższą sobotę Mazovia zagra wyjazdowe spotkanie z Mazowszem Grójec. Trzymajmy kciuki i oczywiście Mocno Maza!!

 

 

Mazovia Mińsk Mazowiecki - Hutnik Huta Czechy 4:1 (1:0)

 

Bramki: Bondara, Krashnevskyi, Wocial, Krajewski

 

Pusek - Grabek, Jędrzejczyk, Teodorski, Krashnevskyi - Słowik -Malesa, Przyborowski (Skoblov), Wocial (Krajewski), Nojszewski (Zatorski) - Bondara (Staska)

Jarosław Krajewski 530 699 926

©2020 by mksmazovia.pl. Stworzone przy pomocy Wix.com