W sobotnie popołudnie pierwsza drużyna w ramach drugiej kolejki 4 ligi na Mazowszu udała się do Siedlec na pojedynek z drugą drużyną Pogoni. Po małej wpadce w Garwolinie i dużym niedosycie nastroje w drużynie były bojowe i na mecz zespół jechał z myślą i przekonaniem o wygranej. Przed meczem było trochę spekulacji czy Pogoń będzie wzmocniona drugoligowcami. Poprzednie spotkania z siedlecką drużną mogły te spekulacje potwierdzać ponieważ w większości meczów gospodarze byli wzmacniani. Jednak były to tylko spekulacje i obaw nie było bo drużyna była skupiona na sobie bez względu na wyjściowy skład Siedlczan. W kadrze meczowej na Pogoń zabrakło Bartka Malesy(choroba) oraz Alana Gańko, który w Garwolinie uległ poważnej kontuzji. Trener Stelmach w wyjściowej 11 postanowił zmienić jednego zawodnika. Właśnie wyżej wymienionego Gańko zastąpił Jakub Teodorski. W składzie Pogoni wystąpił skład mocno juniorski. Poza doświadczonym Rodakiem, na boisku zameldowali się w większości młodzieżowcy. Od początku spotkania do nasza drużyna dyktowała warunki. Mińszczanie szybko narzucili swój styl grania mocno spychając do defensywy drużynę z Siedlec. Gospodarze ograniczyli się do przeszkadzania, wybijania z rytmu naszych graczy i cierpliwie czekali na jakiś błąd Mazovii, po którym mogliby wyprowadzić kontrę. Nasi zawodnicy cierpliwie budowali akcje oskrzydlające, raz po raz nękając defensywę Pogoni. Warto odnotować kilka dobrych sytuacji. Mógł strzelić Wocial, Grabek i Bondara. Niestety zabrakło zimnej krwi. Szczególnie aktywny byli Puciłowski, Staska i wspomniany Wocial. W końcówce pierwszej połowy po ponad 40 minutach bicia głową w mur, udało się 1 raz tego dnia pokonać młodego golkipera gospodarzy. Świetne podanie na nos od Puciłowskiego wykorzystał Wocial. W doliczonym już czasie pierwszej połowy 100 procentową sytuacje miał Alan Grabek, który niemal z 3 metrów spudłował z główki. Na drugą połowę Mazovia wyszła z jedną zmianą. Kontuzjowanego Zatorskiego zastąpił Janusz Nojszewski. Nasz młody talent potrzebował niespełna 3 minut by wpisać się na listę strzelców. Znowu świetne podanie wykonał Puciłowski, a Jankowi wystarczyło dostawić nogę. Młodzi zawodnicy z Siedlec nie potrafili się otrząsnąć po drugiej bramce czego efektem była 3 bramka dla Mazovii. Świetne dośrodkowanie Nojszewskiego wykorzystał Przyborowski. Kolejne świetne okazje do strzelenia bramki mieli Puciłowski oraz Parobczyk, ale tym razem bramkarz Pogoni wyszedł obronną ręką. Przy korzystnym dla nas wyniku wkradło się nieco rozluźnienia czego efektem była kontaktowa gra dla Pogoni. Błąd naszego bramkarza wykorzystał Mateusz Wszoła. Dosłownie moment po wznowieniu gry od środka brutalnie sfaulowany został Wojtek Wocial. Sędzia nie miał wątpliwości i Mateusz Jopek zobaczył czerwoną kartkę. Bez wątpienia ozdobą spotkania była kolejna bramka dla Mazovii. Z rzutu wolnego pięknie uderzył Jakub Teodorski i mieliśmy 4-1. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i mogliśmy się cieszyć z pierwszych 3 punktów w sezonie. Gratulacje dla drużyny. Już za tydzień pierwszy mecz na Sportowej 1, na który już serdecznie zapraszamy. Zdjęcie dzięki uprzejmości sportsiedlce.pl

Jarosław Krajewski 530 699 926

©2020 by mksmazovia.pl. Stworzone przy pomocy Wix.com